Refaktoryzacja CSS — jednak coś można
Mówi się, i to raczej nie bez powodu, że refaktoryzowanie arkuszy stylów jest bardzo trudne. Jednak na szczęcie da się znaleźć przynajmniej jedno narzędzie bardzo usprawniające ten proces. Zwie się ono Dust-Me Selectors i jest dostarczane jako rozszerzenie do Firefoksa.
Dust-Me Selectors robi właściwie „tylko” jedną rzecz — znajduje nieużywane selektory CSS. Jednak właśnie jest to jedna z najtrudniejszych rzeczy do wykonania manualnie, szczególnie w przypadku dużych, długo rozwijanych projektów.
Rozszerzenie może działać na dwa sposoby:
- przeszukiwanie jednej strony (przydatne raczej w niewielu przypadkach),
- tzw. Spider Search, czyli przeszukiwanie wszystkich linków z mapy strony.
Mapa strony może być stroną HTML lub sitemapą w XML zgodną ze standardem. W tym pierwszym przypadku są pewne ograniczenia. Otóż domyślnie potrafi on wyskoczyć na inne, zewnętrzne domeny i je sprawdzać. Nie udało nam się znaleźć opcji zabraniającej tego, jedynie da się ograniczyć omijanie odnośników z rel=”external” i/lub rel=”nofollow”. Problem jest, gdy nasz serwis na to nie jest przygotowany. Wtedy pozostaje wygenerowanie lub napisanie sitemapy (która przecież i tak się przyda).
Samo działanie programu już jest bardzo proste. Wybieramy „Automation → Spider Search”, podajemy adres sitemapy lub strony HTML i czekamy na wyniki, które wyglądają na przykład tak:

Okno wyników Dust-me Selectors
Oczywiście znalezione selektory nie powinny trafiać od razu do kosza, bo narzędzie nie potrafi (i raczej wątpliwe żeby kiedykolwiek potrafiło) wziąć pod uwagę manipulacji dokonywanych przez JavaScript. Ponadto mogą istnieć specyficzne widoki, które nie będą mogły się znaleźć w mapie strony. Dlatego też wyniki należy traktować tylko jako listę podejrzanych. Warto dodać, że narzędzie pomogło nam szybko pozbyć się prawie dwustu linii z arkuszy CSS (przy kolejnych do dokładniejszego sprawdzenia).
Podobne wpisy:





Brzydkie fonty na screenshocie.
Na pewno się przyda, szczególnie jak poprawiamy po kimś projekt.